sie 222013
 

Nie mam czasuimages

Któż z nas nigdy nie powiedział do kogoś proszącego o przysługę, albo o pięć złotych słynne już – nie mam czasu. Wielokrotnie mówiłem tak sobie i innym. Większość ludzi tak robi. Wydaje się być normalne, że cierpimy na notoryczny brak czasu. Jeśli to czytasz, to najwyższa pora, aby to zmienić.

Ja przestałem mówić i wierzyć w tę wymówkę dopiero gdy poznałem pewien ciekawy i banalnie prosty sposób walki. Rewolucyjne, w moim przypadku było poznanie tej metody.

Cóż to za fantastyczna, efektywna, a zarazem prosta w obsłudze technika (nazwij jak chcesz)?

Planowanie czasu

U mnie ono zadziałało świetnie. Czas się pojawił. Na początku wydawało mi się, że pojawiło się wręcz za dużo czasu. A  „nie mam czasu” zmieniłem na „nudzi mi się”/ „nie mam co robić”.

Jak planować? Jak najprościej. Spisujesz rzeczy, które pragniesz zrobić w danym dniu. Sprawdzasz ile czasu zajmie ci każde z zadań i działasz. Pierwsze zadanie, które najlepiej wykonać to te, którego najbardziej się nam nie chce zrobić.

Teraz małe ćwiczonko.

Zaplanuj jutrzejszy dzień. Zrób to teraz. Policz, ile godzin masz do dyspozycji. Napisz o której wstajesz, a o której kładziesz się spać. Odejmij czas jaki poświęcasz codziennym czynnością (jedzenie, odpoczynek, korzystanie z łazienki, sprzątanie itp.). Zapisz wszystkie rzeczy, które chcesz jutro zrobić i zobacz ile czasu Ci zostało. Zaplanuj cały tydzień i sprawdź ile wolnego czasu masz zaledwie w ciągu 7 dni. Napisz w komentarzu, ile wolnego czasu masz w ciągu dnia, a ile w ciągu tygodnia :)

Zachęcam do tego małego ćwiczenia, bo uświadomi Cię ono, ile tak naprawdę masz czasu wolnego.

 

Kolejny wpis będzie już niebawem :)